Na tegorocznej imprezie Activision poświęconej grom komputerowym, Maynard wraz Billym Howerdelem zrobił nam niemałą niespodziankę i wspólnie zagrali Bohemian Rhapsody zespołu Queen. Może nie ta skala głosu co nieśmiertelny Freddie, ale i tak smacznie wyszło.
Na stronie puscifer.com do odsłuchania pojawił się całkiem świeżutki twór Maynarda i Steve'a Drozda z The Flaming Lips. Utwór nazywa się "Rocket man" i jest coverem pochodzącym z albumu Eltona Johna pt "Honky Château". Poniżej oryginał:
Co prawda już kilkukrotnie informowałem o możliwości ponownego zejścia się członków A Perfect Circle, jednak nie było – aż do teraz – informacji o tym, że prace nad nowym materiałem "supergrupy" już trwają. W jednym z wywiadów Maynard zdradził " – Mamy trochę riffów i trochę melodii (…) Puszczam sobie te kawałki podczas jazdy samochodem i czekam aż wszystko się poukłada." Jeżeli kolejna płyta dojdzie do skutku, ciekawe w jakim składzie będzie współtworzona. Może to dobry moment na powrót Paz skoro Jeordie White powrócił na dobre do Marilyn Manson? Czekamy na kolejne info.
Kilka miesięcy temu informowałem was o groźnym wypadku samochodowym Alexa i jego żony. Sytuacja wyglądała dramatycznie i mogła się skończyć trwałym kalectwem artysty. Z ostatnich wpisów na blogu Alexa wynika jednak, że cały proces rehabilitacji idzie zgodnie z planem i Alex wraz z żoną wracają do pełni zdrowia. Zrzucili z siebie nawet ortopedyczne gorsety, które towarzyszyły im od momentu wypadku. Dobra nowina.
Bardzo, bardzo smutne wieści dotarły do nas z obozu ISIS. Grupa zawiesiła działaność. Krótkie oświadczenie na oficjalnej stronie zespołu:
ISIS doszedł do końca – czytamy. – Trudno powiedzieć to w jakiś delikatny sposób i większość będzie to pewnie czcza gadanina. Nie jest to coś, co stało się przez jedną noc i było efektem jakiegoś kataklizmu wewnątrz zespołu. Krótko mówiąc, ISIS osiągnęło wszystko, co chciało, powiedziało, co miało do powiedzenia. Aby zachować uczucie, które jest między nami i szacunek do muzyki, którą stworzyliśmy, a także dla wszystkich, którzy nas spierali, postanowiliśmy zakończyć działalność. Widzieliśmy zbyt wiele grup, które przekroczyły krytyczny punkt i zawsze sobie obiecywaliśmy, że do tego nie dopuścimy. I tak udało nam się wytrwać dłużej niż myśleliśmy. Mieliśmy wyznaczone cele, które udało nam się osiągnąć.
Z jednej strony głęboki smutek, z drugiej wielki szacunek z powodu dotrzymania wcześniejszych założeń.
Na dniach pojawi się dokument o legendarnej grupie Rush będącej inspiracją dla całego ówczesnego świata muzyki. Swoje "5 minut" w dokumencie będa mieli także członkowie Tool, a przede wszystkim Danny Carey, który wielokrotnie w wywiadach wychwalał pod niebiosa Neila Pearta – bębniarza Rush. Czekamy na premierę.
Nie wiem czy oprócz mnie na stronie jest więcej fanów googlowskiej funkcji "Street View", ale jeśli tak to zapraszam wszystkich chętnych do spalonej słońcem Arizony i małego miasteczka Jerome, które na trwałe związało się z życiem Maynarda.
Pewien jegomość o ksywie Kapiszczur zrobił nam wielką przyjemność i przetłumaczył w całości jeden z lepszych występów Hicksa z cyklu "Revelations". Naprawdę świetna robota! Dzięki
Sebastian przygotował dla was kolejny wywiad przybliżający rosnące w oczach zjawisko Puscifera. Jeżeli chcecie poznać m.in. tajniki występów grupy oraz jak wygląda wg Maynarda porównanie tego projektu z Tool czy APC, zapraszam do lektury!
Phoenix! Nie brzmicie przekonywująco. Domyślam się, że przyszliście tutaj po rozrywkę. Pozwólcie, że wyklaruję wam jaki to będzie rodzaj rozrywki. To nie będzie Wrestling ani Monster Truck. To nie będzie także rozrywka w stylu Limp Bizkit czy Kid Rock, ponieważ nie zjawiliśmy sie tutaj, aby obrażać waszą inteligencję. — Maynard James Keenan