2008-04-14 Howerdel odpowiada cz. 1

Niedawno Metalsucks przeprowadził ciekawy wywiad z twórcą ASHES dIVIDE

MetalSucks : Wydałeś nowy album, opowiesz nam trochę o nim?

Billy Howerdel: Album składa sie z 11 kompozycji w różnych tempach. Zacząłem nad nia pracować jeszcze w 2004 roku kiedy wróciłem z trasy a Perfect Circle. Pomógł mi Danny Lohner(Renholder, ex Nine Inch Nails). Tak naprawdę pracowałem nad nią sam, jednak później przychodził Danny z tymi wszystkimi wymiatającymi pomysłami i udzielał rad w rodzaju kogoś takiego jak główny producent. Wszystkie zamysły i zamiary uzgadniałem z nim. Twarzą w twarz, w jednym pokoju, spędziliśmy nad płytą kilka, kilkanaście dobrych tygodni.

MetalSucks : Wiec pracowałeś nad ta płytą przez trzy lata i jak wyglądał proces tworzenia? Nagrywałeś demo? Sam tworzyłeś bity, czy z Dannym? Jak wyglądała selekcja pomysłów?

Billy Howerdel: Dwa z utworów napisałem z Paz Lanchantin (ex a Perfect Circle). Kilka lat temu spytałem jej się czy nie przyjechałaby do mnie i nie nagrała ze mną muzyki do pewnej gry video. Jedną z tych piosenek “wygrzebałem” później i pomyślałem, że to byłby dobry kandydat na moja płytę, więc całkowicie go przebudowałem pozostawiając “szkic” który wydal mi się wystarczająco dobry. Później zacząłem pisać teksty do płyty. Zacząłem pisać razem z Paz i był to gdzieś rok dwutysięczny. nie pamiętam który dokładnie. To mógł być nawet ‘06 albo coś takiego. Johnette Napolitano z Concrete Blond także pomogła mi w produkcji siedząc przy wokalach po ukończeniu nagrywania (.) Napisała ze mną utwór “Too late”. Przyszła do mnie do domu i rozmawialiśmy o jego treści, o tym dokąd zmierza. Zazwyczaj tego nie robię. Po prostu piszę linijkę która inspiruje następną linijkę.

MetalSucks: Muzyczną linijkę czy liryczną?

Billy Howerdel: Jedną albo drugą. Jeśli to liryczna linijka zawierająca przelotną myśl, może ona rozwinąć się w coś co nie brzmi jak oryginalna linijka. Jeśli chodzi o “Too Late” to od początku wiedziałem o czym ma być. Po kilkugodzinnej rozmownie z Johnette, wsiadła w nocy w samochód pojechała do domu i zanotowała sobie wszystko. Ale nie dosłownie. Zapisała to bardziej w poetyckiej formie. Później pocięliśmy to na wersy i tak powstał cały tekst. Większość z tych kompozycji pisałem sam, jednak część tekstów przechodziła przez Danny’ego. Pytałem: “To jest do kitu? Banalne?”. Chciałem żeby rzucił na to okiem.

MetalSucks : A jak wybierasz muzyków do współpracy? Wiem ze Josh Freese grał w Kilku utworach?

Billy Howerdel: Tak, grał na perkusji. (.) Później mój dobry przyjaciel Dean który współpracuje ze mną zagrał z Joshem w utworze “Ritual”. Na płycie pojawił się także syn Maynarda Devo. Przyszedł kiedyś na kolację I akurat miał ze sobą wiolonczelę. Pomyslałem “Wow, on jest naprawdę dobry, więc może.?”

MetalSucks: Więc masz studio w domu?

Billy Howerdel: Tak

MetalSucks: I tam została nagrana cała płyta?

Billy Howerdel: Tak. Ta I dwie poprzednie płyty a Perfect Circle
MetalSucks: Czy czujesz jakąś presje spowodowaną tym, że projekt nie nosi nazwy a Perfect Circle, że jest całkowicie inną rzeczą, rzeczą “bez Maynarda”?

Billy Howerdel: Uhhh myślę, że rozumiem tę sytuację i wiem, że znajdą się fani Maynarda którzy chcą słyszeć tylko jego głos i będą z tego powodu przerażeni.

MetalSucks: Niech wyjaśnię. Fani a Perfect Circle wiedzą że to ty byłeś ten koleś od “wszystkiego” i Maynard był tylko głosem na płytach.
Billy Howerdel: Nie powiedziałbym tak. Myślę, że to było od zawsze błędnie odbierane. Mam na myśli to, że Maynard miał o wiele więcej do powiedzenia niż sądzą nasi fani. Zdecydowanie współpracowaliśmy nad TYM razem. W projekt wszedł w momencie kiedy Mer de Noms było prawie skończone. Mam na myśli to, że praca była w toku kiedy Maynard sie pojawił, ale trzeba przyznać, że był bardzo ważnym współpracownikiem. Dla mnie to było pół na pół: napisałem muzykę a on napisał słowa i większość melodii. Co mogę powiedzieć teraz a czego nie mogłem wtedy: jestem bardziej określony w poglądach na to co mam robić. To zabawne, że Maynard został na tyle pominięty w ogólnym mniemaniu.

MetalSucks: Czy było Ci ciężko nagrywać płytę samemu?

Billy Howerdel: Bardzo. Pisałem całą muzykę, produkowałem i zajmowałem się elektryką a to więcej niż jeden etat. Próbowałem przy tym robić coś czego nie robiłem nigdy dotąd. Nie było łatwo śpiewać i pisać teksty hmmm pisać teksty przede wszystkim. Część wokalna nie należy do najtrudniejszych, należy do nich pisanie słów gdy jednocześnie musisz pozostać zdystansowany. To nie tak jak z Maynardem, on ma niesamowite teksty i myślę, że wielu się z tym zgadza. Wyjść z jego cienia, to jak wspiąć się na ogromne wzgórze, więc pod względem pisarskim to może być dla Ciebie jakaś blokada przez chwilę. (…) Jest wiele pracy ponieważ ludzie nie wiedzą czym jest ASHES dIVIDE i minie dużo czasu zanim się dowiedzą.

MetalSucks: Z jakich kompozycji jesteś szczególnie dumny?

Billy Howerdel: “Too late” jest jednym z moich ulubionych. Napsałem go z Johnette. I “Sword”. Jeżeli miałbym wybierać dwie to właśnie te.

Skomentuj

You must be logged in to post a comment.