
“Humor gościł we wszystkich moich projektach” mówi Maynard, ekscentryk, prowadzący zazwyczaj samotny tryb życia frontman Tool, A Perfect Circle i ostatnio Puscifera. Fani dwóch pierwszych progresywnych i mrocznych zespołów są zszokowani i drapią się po głowie, zastanawiając się, czym jest nowa formacja Keenana. Zadebiutowała ona w serialu “Mr. Show” na HBO, jako kompletnie fikcyjny zespół. Teraz występy grupy Maynard określa jako “zróżnicowane show”. Z Maynardem Jamesem Keenanem rozmawialiśmy na temat Puscifera, jego starych zespołów i nowej pasji – winie.
Jak wiele osób źle wymawia nazwę zespołu?
To Puscifer, jak “Puss in Boots” (“Kot w butach” – przyp. autora) i wszyscy to źle wymawiają. To z języka Jidysz, oznacza “Zły, ale nie do końca”
Dlaczego nazwy płyt Puscifera noszą nazwy w stylu “W jak wagina”?
Siedziałem z moim przyjacielem i rzucałem tytułami. Jeden z nich sprawił, że on przewrócił oczami i stwierdził: “to jest głupie”, więc go wybraliśmy.
Ludzie mogą nie wiedzieć, że masz poczucie humoru, przynajmniej jeśli znają cię tylko z poprzednich projektów.
To zależy z czym zetknąłeś się najpierw. Jeżeli był to teledysk do “Stinkfist”, stwierdziłeś pewnie, że nie jest śmieszny a przerażający. Gdybyś jednak najpierw zetknął się z naszym pierwszy wideoklipem do “Hush”, zgodziłbyś się, że czterej nadzy kolesie z tabliczką na genitaliach, musza mieć coś wspólnego z poczuciem humoru.
Ostatnia odsłona trasy Puscifera skupia się na najlepszych obiektach koncertowych jak Apollo w NY, Lincoln Center w Waszyngtonie czy w Akademii Berklee w Bostonie… nie za dużo?
Po pierwsze i najważniejsze: Puscifer to trupa i daje performance a nie koncert. Chcemy to ustalić z fanami. Potrzebujemy mnóstwo przestrzeni by wszystko pokazać. Chcemy także zabrać fanów z w jakieś inne miejsca niż te, w których zazwyczaj spędzają czas. To ma być nowego rodzaju doświadczenie. Dla większości z nich takim właśnie jest – nie wiedzą jak mają na to reagować.
W twoich wystąpieniach prasowych często pojawiał się wątek “specjalnych gości” podczas występów, wliczając w to niejakiego “Boga”.
Tak, ale nie wszyscy ludzie, którzy pomagali w tworzeniu płyt, znajdą się na trasie. Mnóstwo nazwisk się przeplata; Bóg także – oczywiście jeśli znajdzie wolna chwilę.
Jakieś covery?
Gramy cover Cyrkowych Palantów podczas fragmentu z country.
Fragment z country?
Jesteśmy zróżnicowanym show, pamiętaj.
Muszę zapytać: co z A Perfect Circle i Tool?
Z tego co wiem, to nic w tym momencie się nie dzieje. Proces tworzenia trwa na okrągło, zawsze to robimy. 15 lat temu wspomniałem o możliwości zrobienia koncertowego DVD z Tool i nadal dostaję o to zapytania. Zrobiłem błąd otwierając usta.
Jak zainteresowałeś się winem? Jak udało ci się osiągnąć to wszystko w Arizonie?
W latach 80tych pewien przyjaciel z Bostonu odkrył przede mną tajniki wina. może się to wydawać dziwne, ale obecnie mamy więcej problemów z zimnem w Północnej Arizonie, niż z panującym tam upałem. Najwspanialszą rzeczą z tego wszystkiego są bardzo wysokie oceny przyznane pięciu naszym winom. Dotychczas tylko jedno wino z Arizony mogło cieszyć się takim uznaniem.
Próbowałeś wódki Puffa Diddy albo absyntu Marilyn’a Manson’a?
Jeśli mam być szczery – jestem snobem. Taki alkohol spróbuję tylko wtedy, gdy wiem, że dana osoba własnymi rękami pracowała przy jego stworzeniu. Jeśli byli w destylarni o 6stej nad ranem; jeśli sami ścinali, zbierali osuszali i robili tego typu rzeczy, zainteresuję się.
Wywiad przeprowadzony przez Kirka Millera z Metromix Denver, 18 lutego 2010

